To nie akcja dla zdjęć. W Jordanowie znów chcą wspólnie posprzątać miasto

To nie akcja dla zdjęć. W Jordanowie znów chcą wspólnie posprzątać miasto

W Jordanowie szykowana jest 8. edycja wspólnej akcji sprzątania miasta. Za inicjatywą, która od lat mobilizuje mieszkańców, stoi Ludwik Wojdyła. Jak podkreśla, nigdy nie chodziło o medialny rozgłos, ale o prosty cel: żeby po Jordanowie dało się normalnie spacerować — z psem, z dzieckiem, bez widoku śmieci w trawie, rowach i zakamarkach miasta.

W Jordanowie trwają przygotowania do kolejnej społecznej akcji sprzątania miasta, która odbędzie się w sobotę, 18 kwietnia, o godz. 10:00. Organizatorzy zachęcają mieszkańców nie tylko do udziału w samym sprzątaniu, ale również do zaznaczania na specjalnej mapie miejsc, w których zalegają śmieci. To właśnie te zgłoszenia mają pomóc lepiej zaplanować działania i dotrzeć tam, gdzie problem jest największy.

Jak mówi nam Ludwik Wojdyła, od początku nie była to akcja robiona dla rozgłosu. Najważniejsze było samo działanie i realny efekt — czystsze osiedla, pobocza, rowy i miejsca spacerowe. To on zaczął w 2019 roku zachęcać mieszkańców w mediach społecznościowych i na grupie „Jordanów Moje Miasto”, by bardziej zadbać o wspólną przestrzeń i pokazać, że choć nie da się od razu zmienić całego świata, można zacząć od własnego miasta. Z czasem do tej inicjatywy dołączył także burmistrz Andrzej Malczewski. Jak zaznacza organizator, od tamtej pory obie strony działały razem jako jeden mechanizm. To właśnie ta współpraca mieszkańców i miasta miała pomóc w zbudowaniu akcji, która przez lata przyniosła bardzo konkretne efekty.

Od ponad ośmiu lat fotografuje przyrodę i — jak sam przyznaje — niemal na każdą wędrówkę zabiera pusty worek, bo dobrze wie, że prędzej czy później natknie się na porzucone śmieci, obok których nie potrafi przejść obojętnie.

Ludwik Wojdyła od lat fotografuje również przyrodę. Jak przyznaje, to między innymi dlatego trudno mu przejść obojętnie obok śmieci zostawianych w lasach, przy drogach i na spacerowych trasach. Więcej jego zdjęć można znaleźć w mediach społecznościowych: @dzika_malopolska. Fot. Ludwik Wojdyła / Instagram

W tym miejscu sam Ludwik wyraźnie podkreśla, że wszystkie dotychczasowe edycje były od początku organizowane wspólnie z burmistrzem miasta Jordanowa. Jak zaznacza, nie było tak, że jedna strona tylko „się przejawiała” — ani mieszkańcy, ani burmistrz — ale że wszyscy działali razem i właśnie dlatego udawało się osiągać takie efekty.

Jak podkreśla, objęcie mandatu radnego nie sprawiło, że spoczął na laurach. Wręcz przeciwnie — uznał, że tym bardziej ciąży na nim odpowiedzialność za Jordanów, jego wizerunek i codzienny komfort życia mieszkańców.

„Jeśli potrafimy kupić ‘chipsy’, to myślę, że nie będzie problemem ani wysiłkiem donieść puste opakowanie do kosza”
— mówił 16 kwietnia 2023 roku dla serwisu Sucha24.pl burmistrz Jordanowa Andrzej Malczewski.

To prosty komentarz, ale dobrze oddaje sens całej inicjatywy — bo sprzątanie miasta nie zaczyna się od wielkich haseł, tylko od codziennych nawyków i zwykłej odpowiedzialności za miejsce, w którym żyjemy.

Skala tej akcji nie jest mała. Jak słyszymy, podczas jednej zbiórki udawało się zwykle napełnić około 120–140 worków śmieci. Z raportów firmy odbierającej odpady wynika z kolei, że przez kolejne lata uczestnicy akcji zebrali już łącznie ponad 10 ton odpadów. To liczba, która robi wrażenie, ale też daje do myślenia — bo pokazuje, jak dużo śmieci przez lata zalegało w przestrzeni, z której wszyscy korzystają na co dzień.

Ważne jest też to, że nie jest to inicjatywa jednej czy dwóch osób. W akcję regularnie włączają się wolontariusze, którzy po prostu chcą, by Jordanów pozostał zielonym miasteczkiem. Obok mieszkańców pojawiają się także strażacy, harcerze, Bank Spółdzielczy w Jordanowie, a od dwóch lat również szkoły. Młodsi uczestnicy sprzątają zwykle bezpieczniejsze rejony w dniach poprzedzających główną zbiórkę. Ludwik zwraca uwagę, że szkoła powinna mocniej kłaść nacisk na takie działania i uczyć młodych ludzi, że troska o porządek wokół nas jest częścią wychowania, a nie tylko jednorazową akcją.

Wspólne zdjęcie osób biorących udział w jednej z akcji sprzątania Jordanowa. Fot. Ludwik Wojdyła

W jego słowach najmocniej wybrzmiewa jednak nie statystyka, ale codzienność. Bo sens tej akcji nie sprowadza się do liczby worków czy ton. Chodzi o to, żeby można było spokojnie przejść się po osiedlu, pójść na Hajdówkę, wyjść z psem albo z dziećmi i nie martwić się, że w trawie leży coś niebezpiecznego — rozbite szkło, ostre odpady czy resztki, które może połknąć zwierzę. I chyba właśnie dlatego ta inicjatywa co roku wraca: nie z potrzeby promocji, ale z potrzeby zwykłego, normalnego życia w czystym mieście.

Za takim społecznym sprzątaniem stoją też bardzo konkretne koszty. Jak wynika z przekazanych szacunków, sam odbiór 10 ton niesegregowanych odpadów komunalnych to wydatek rzędu około 12 tys. zł brutto, a do tego dochodzi koszt worków — około 500 zł za 1000 sztuk. To pokazuje, że śmiecenie uderza nie tylko w wygląd miasta, ale też we wspólne pieniądze mieszkańców.

Dlatego organizatorzy liczą, że także w tym roku uda się poruszyć mieszkańców. Nawet jeśli ktoś nie może wziąć udziału osobiście, może pomóc inaczej — zgłaszając zaśmiecone miejsca na mapie albo po prostu przekazując informację dalej. Bo im więcej osób się zaangażuje, tym większa szansa, że Jordanów naprawdę przywita wiosnę czystszy niż rok temu.

Takie akcje mają znaczenie dużo większe niż tylko jednorazowe zebranie worków ze śmieciami. To także sygnał, że mieszkańcy nie są obojętni na miejsce, w którym żyją, i że potrafią wspólnie zadbać o swoje miasto. W czasach, gdy łatwo narzekać, dużo trudniej wyjść z domu i zrobić coś konkretnego. Właśnie dlatego każda para rąk, każde zgłoszone miejsce i każde udostępnienie tej inicjatywy naprawdę ma sens. Bo czystszy Jordanów nie zaczyna się od wielkich słów, ale od małych decyzji podejmowanych razem.

Poniżej zamieszczamy oficjalny plakat wydarzenia:

Materiał powstał w ramach "Zielonych Wiadomości" - cyklu artykułów promujących ochronę środowiska. Portal Jordanów24.pl wspiera wszelkie zielone inicjatywy w naszym regionie.

Źródło grafik / zdjęć: Ludwik Wojdyła. Opracowanie Jordanów24.pl

Redakcja

redakcja@jordanow24.pl

Dodaj komentarz

Podziel się swoją opinią tylko bądź kulturalny i nie hejtuj.