Ocalić dziecko, ocalić pamięć. Poruszająca historia Lali wraca w Jordanowie

Ocalić dziecko, ocalić pamięć. Poruszająca historia Lali wraca w Jordanowie

To nie będzie zwykły pokaz filmu. We wtorek, 14 kwietnia o godz. 16.00 w sali widowiskowej w Jordanowie mieszkańcy zobaczą „Lalę - żywe świadectwo” - projekt przygotowany przez uczniów Zespołu Szkół im. bł. ks. Piotra Dańkowskiego w ramach konkursu „Silni Polską” organizowanego przez Instytut Pamięci Narodowej. W centrum tej opowieści jest historia żydowskiej dziewczynki ocalonej w czasie wojny przez rodzinę Bachulów z Bystrej Podhalańskiej.

Są takie wydarzenia, obok których trudno przejść obojętnie. Nie dlatego, że są głośne albo widowiskowe, ale dlatego, że dotykają czegoś dużo głębszego - pamięci, odwagi i zwykłego ludzkiego dobra. Właśnie taki charakter ma zapowiedziany w Jordanowie pokaz filmu „Lala - żywe świadectwo”, przygotowanego przez uczniów Zespołu Szkół im. bł. ks. Piotra Dańkowskiego. Projekcja odbędzie się 14 kwietnia o godz. 16.00, a wstęp na wydarzenie jest wolny.

To jednak nie jest tylko szkolny projekt na konkurs. Za filmem stoi historia, która naprawdę wydarzyła się tu, w naszym regionie. Jego bohaterką jest Sara-Lea Glaser, nazywana przez bliskich Lalą - żydowska dziewczynka, która w czasie niemieckiej okupacji została ocalona dzięki rodzinie Bachulów z Bystrej Podhalańskiej. Jak przypomina Gmina Bystra-Sidzina, właśnie ten wątek stał się osią książki „Lala - kartki z dziejów Bystrej Podhalańskiej i okolic”, opartej na wspomnieniach Anny Radoń z domu Bachul, uporządkowanych i spisanych przez Marię Mazur.

Z relacji opublikowanej w projekcie Polscy Sprawiedliwi wynika, że próbę ukrycia dziecka poza krakowskim gettem podjęto prawdopodobnie w październiku 1942 roku. Matka dziewczynki, Miriam Glaser, wyniosła półtoraroczną córkę z getta, a następnie dziecko trafiło do Bystrej. Tam opiekowali się nim Ludwika i Stanisław Bachulowie oraz ich córki Anna i Maria. Sąsiadom tłumaczono, że dziewczynka jest nieślubnym dzieckiem z rodziny, by nie wzbudzać podejrzeń. Sara-Lea dorastała jak jedno z ich własnych dzieci - chodziła z rodziną do pola, do sąsiadów, uczyła się też katolickich modlitw, bo w okupacyjnej rzeczywistości nawet to mogło decydować o życiu.

Fragmenty wywiadu z Sarą Yareach - Lalą:

W tej historii są momenty, które trudno czytać bez emocji. W relacji zachowanej przez Polskich Sprawiedliwych pojawia się scena, w której Niemiec z gestapo sprawdzał znajomość modlitw u małej dziewczynki. Sara odpowiedziała poprawnie i dzięki temu uniknęła niebezpieczeństwa. Po wojnie po Lalę wróciła jej biologiczna matka, która przeżyła obozy. Dziewczynka nie rozpoznała jednak Miriam i nie chciała od niej odejść - tak mocno zżyła się z rodziną z Bystrej. Ostatecznie wyjechała z matką, a później trafiła do Izraela. Po latach członkowie rodziny Bachulów zostali uhonorowani jako Sprawiedliwi wśród Narodów Świata.

Dom rodzinny Bachulów w Bystrej Podhalańskiej. Fot. Archiwum rodzinne

To ważne, że ta historia nie przetrwała tylko w ustnych wspomnieniach. Gmina Bystra-Sidzina przypomina, że wydana kilka lat temu książka o Lali zawiera nie tylko zapiski Anny Radoń, ale też posłowie napisane przez samą Leę Sarę Glaser Yareach i jej syna Yuvala Yareach. Redakcją publikacji zajęli się Maria i Bogusław Mazurowie. Dzięki temu film pokazywany w Jordanowie nie wyrasta z pustki - jest kolejnym etapem ocalania pamięci o ludziach, którzy w najciemniejszym czasie potrafili zachować człowieczeństwo.

Sam konkurs „Silni Polską” też dobrze pokazuje, że nie chodzi tu o zwykłą akademię. Jak podaje krakowski oddział IPN, projekt ma budzić w młodzieży zainteresowanie najnowszą historią Polski i uczyć pracy zespołowej, odpowiedzialności oraz działania dla lokalnej społeczności. Konkurs składa się z trzech etapów, a finałowym zadaniem jest właśnie przygotowanie wydarzenia historyczno-patriotycznego dla mieszkańców. Forma może być różna - od gry miejskiej po spektakl czy koncert. W tym przypadku uczniowie z Jordanowa wybrali film i żywe świadectwo rodzinnej pamięci.

I to najmocniej wybrzmiewa w całym tym projekcie. „Lala - żywe świadectwo” nie zapowiada się jako zwykły szkolny materiał, który obejrzy się i zaraz zapomni. To bardziej próba oddania głosu historii, która wydarzyła się blisko nas - w Bystrej, w rodzinie, w codziennym strachu, ale i w odruchach dobra, które uratowały dziecko. Dla mieszkańców Jordanowa i okolic ten pokaz może być nie tylko spotkaniem z filmem, ale też ważną lekcją pamięci o ludziach z naszego regionu.

Źródło i zdjęcia: Instytut Pamięci Narodowej w Krakowie, Polscy Sprawiedliwi, Centrum Kultury w Jordanowie, Gmina Bystra-Sidzina, Archiwum rodzinne. Opracowanie Jordanów24.pl

Redakcja

redakcja@jordanow24.pl

Dodaj komentarz

Podziel się swoją opinią tylko bądź kulturalny i nie hejtuj.