Wywiad: Irena Małysa w Jordanowie. „Baśka Zajda żyje własnym życiem”

Wywiad: Irena Małysa w Jordanowie. „Baśka Zajda żyje własnym życiem”

Autorka popularnej serii kryminalnej spotkała się z czytelnikami w Jordanowie.

W rozmowie z Jordanów24.pl opowiada o swojej bohaterce, inspiracjach i o tym, dlaczego Babia Góra jest dla niej czymś więcej niż miejscem akcji.

Irena Małysa: „Babia Góra zawsze mnie odnajdzie”

Rozmowa z autorką bestsellerowych kryminałów o Baśce Zajdzie

Jordanów24: Jak wygląda typowy dzień pracy pisarki kryminałów? Czy ma Pani ustaloną rutynę pisania, konkretne godziny, miejsce, rytuały twórcze?

Irena Małysa: Nie mogę niestety w swoim życiu pozwolić sobie na pisarską rutynę. Piszę wtedy, kiedy tylko mogę i kiedy mam do tego wolną głowę. Zdarza się, że pomysły przychodzą niespodziewanie - w środku dnia albo późno w nocy - i wtedy po prostu siadam do pisania. Nie mam ustalonych godzin ani specjalnych rytuałów twórczych, wszystko zależy od chwili i przestrzeni, którą uda mi się znaleźć dla siebie i dla historii, nad którą pracuję.

Jordanów24: Akcja Pani powieści dzieje się w realnych miejscowościach Podbabiogórza (Zawoja, okolice Makowa). Czy mieszkańcy tych stron rozpoznają siebie lub znane im miejsca w Pani książkach? Jak reagują na to, że ich miejscowość „występuje” w kryminale?

Irena Małysa: Większość mieszkańców reaguje bardzo pozytywnie - są zadowoleni, wspierają mnie i motywują do dalszego pisania. Z utęsknieniem czekają na kolejne części przygód Baśki Zajdy i często pytają, kiedy pojawi się następna książka. Bardzo doceniają lokalny koloryt i fakt, że akcja rozgrywa się w miejscach, które dobrze znają. To dla mnie szczególnie ważne, bo sama jestem lokalną patriotką i z dumą pokazuję piękno oraz wyjątkowość Podbabiogórza w moich powieściach.

Jordanów24: Baśka przeszła długą drogę od pierwszego tomu - od policjantki z osobistą traumą do prywatnej detektywki. Jak Pani postrzega rozwój swojej bohaterki? Czy Baśka czegoś Panią zaskoczyła podczas pisania kolejnych części?

Irena Małysa: Baśka przeżywa zupełnie normalne życie. Ma swoje kłopoty, trudności i rozterki, ale mimo wszystko nie traci zapału do pracy. Taki już ma charakter. Jeśli coś zaczyna, to musi to skończyć i zawsze daje z siebie wszystko. Oczywiście, ta postać żyje trochę własnym życiem. Nie mogłabym nagle jej zmienić, bo mam wrażenie, że ona sama najlepiej wie, jak chce postąpić w danej sytuacji. Czasem mnie zaskakuje, ale właśnie dzięki temu Baśka jest tak autentyczna i prawdziwa.

Baśka nieraz mnie zaskoczyła podczas pisania, bo wiele pomysłów pojawia się dopiero w trakcie pracy, gdy palce tańczą po klawiaturze, a akcja toczy się zupełnie intuicyjnie. Czasem mam wrażenie, że to ona prowadzi mnie, a nie ja ją - i właśnie w tym tkwi cała magia pisania.

Jordanów24: Jak czytelnicy przyjęli Mosty na Wiśle - kryminał bez Baśki, za to w realiach miejskich? Czy planuje Pani kontynuować wątki z tej książki lub stworzyć nową serię z innym bohaterem?

Irena Małysa: Mosty na Wiśle były dla mnie bardzo ważną książką. Nie tylko dlatego, że chciałam spróbować swoich sił w innych realiach, bez Baśki i z miejskim tłem, ale przede wszystkim dlatego, że zawarłam w niej wspomnienia mojej babci z czasów okupacji. Ta powieść po prostu musiała powstać. Na szczęście czytelnicy przyjęli ją z ogromnym entuzjazmem i docenili zarówno temat, jak i atmosferę. Odbiór był tak dobry, że planuję kontynuację. Historia Mostów na Wiśle zdecydowanie jeszcze się nie zakończyła.

Jordanów24: Chciałbym nawiązać do wspomnianej przez Panią bajki dla dzieci i dopytać, czy zostanie wydana?

Irena Małysa: Niestety, na razie nie znam dokładnej daty wydania, ponieważ wydawnictwo trochę zwleka z tą sprawą. Bardzo jednak cieszę się z tego projektu i nie mogę się doczekać, aż bajka ujrzy światło dzienne. Co więcej, w mojej głowie już kiełkują kolejne pomysły. Wygląda na to, że to może być początek całej serii bajeczek.

Jordanów24: Babia Góra jako marka literacka - w jednym z wywiadów nazwała Pani żartobliwie Babią Górę „swoją”. Czy czuje Pani, że ten region stał się Pani znakiem rozpoznawczym?

Irena Małysa: Tak, czuję, że Babia Góra stała się moim znakiem rozpoznawczym i bardzo mnie to cieszy. Mam ogromną satysfakcję z tego, że udało mi się „rozpisać” ten region i przybliżyć go czytelnikom. Niezwykle raduje mnie, gdy ktoś po lekturze moich powieści postanawia wejść na szczyt Babiej Góry i zobaczyć te miejsca na własne oczy. Ale nie czuję się żadną „królową spod Babiej Góry”. To Babia Góra nad nami króluje - majestatyczna i niezmienna.

Jordanów24: W rozmowie dla Fanbook TV zatytułowanej „Babia Góra jest moja” wspomniała Pani o żartobliwym podziale terytorialnym wśród autorów. Czy zamierza Pani trzymać się Babiej Góry, czy może kiedyś „odda” ten region innym pisarzom kryminałów?

Irena Małysa: Oczywiście, podział terytorialny gór między pisarzami to był żart 😉. Niemniej jednak rzeczywiście czuję się już na stałe przypisana do naszej Babiej Góry. To miejsce ma w sobie coś magicznego. Myślę, że nawet gdybym chciała „uciec” literacko gdzieś dalej, Babia Góra i tak zawsze by mnie odnalazła.

Jordanów24: Dziękuję serdecznie za rozmowę!

Zdjęcia ze spotkania z Ireną Małysą - Centrum Kultury w Jordanowie

Irena Małysa - pisarka spod Babiej Góry

Irena Małysa to autorka popularnych powieści kryminalnych, których akcja toczy się u podnóża Babiej Góry.

Podczas spotkania autorskiego w Jordanowie promowała swoją najnowszą książkę - „Polowanie na Babiej Górze” (tom 5, seria Baśka Zajda), której premiera odbyła się 24 września 2025 roku.

Z wykształcenia jest pedagogiem specjalnym, przez kilka lat pracowała w hospicjum dziecięcym, dziś prowadzi własną firmę i dom tymczasowy dla bezdomnych psów. Mieszka w Makowie Podhalańskim, a swoje książki tworzy z głębokiej miłości do regionu, w którym dorastała. Jak mówi, jest „zakochana w tym terenie i folklorze” - wsłuchuje się w opowieści starszych mieszkańców i przekłada je na język literatury.

Debiutowała w 2021 roku powieścią W cieniu Babiej Góry, która szybko zdobyła status bestsellera. Książka inspirowana była prawdziwą katastrofą lotniczą z 1969 roku na Policy, a jej sukces zapoczątkował serię kryminałów z policjantką - a później detektywką - Baśką Zajdą. W kolejnych tomach - Więcej niż jedno życie, Daleko od Babiej Góry, Demony Babiej Góry i - wspomnianym już - najnowszym Polowanie na Babiej Górze (2025).

Małysa łączy intrygę kryminalną z historią, lokalnym kolorytem i emocjami zwykłych ludzi.

Obok serii o Baśce autorka napisała także niezależny kryminał Mosty na Wiśle (2024), którego akcja toczy się w Krakowie. Książka, oparta częściowo na wspomnieniach jej babci z czasów okupacji, pokazała, że Małysa potrafi budować napięcie również poza górskim krajobrazem.

Pisarka podkreśla, że nie potrafiłaby żyć z dala od gór - płaskie przestrzenie są dla niej „zwyczajnie nudne”. To właśnie autentyczna więź z miejscem sprawia, że jej książki pachną halnym i górskim lasem, a Babia Góra staje się pełnoprawną bohaterką.

Odbiór i styl

Książki Ireny Małysy zbierają bardzo dobre recenzje - zarówno od krytyków, jak i czytelników. Chwalone są za wiarygodność postaci, emocjonalną głębię i tło obyczajowo-historyczne. Na portalach czytelniczych jej powieści osiągają średnią ocen ok. 7,3-7,5/10.

Czytelnicy mówią o jej prozie, że to „kryminał bliski ludziom” - bez przerysowanych bohaterów, za to z sercem, prawdą i oddechem gór.

Najpopularniejsze tytuły:

W cieniu Babiej Góry, Więcej niż jedno życie, Daleko od Babiej Góry, Demony Babiej Góry, Polowanie na Babiej Górze, Mosty na Wiśle.

Redakcja

redakcja@jordanow24.pl

Dodaj komentarz

Podziel się swoją opinią tylko bądź kulturalny i nie hejtuj.