Godzinki, pamięć i tradycja. Sidzinianki wystąpiły w Chochołowie

Godzinki, pamięć i tradycja. Sidzinianki wystąpiły w Chochołowie

Sidzinianki znów pokazały, że lokalna tradycja potrafi wyjść daleko poza granice miejscowości. W niedzielę 19 kwietnia członkinie stowarzyszenia wzięły udział w wyjątkowym wydarzeniu w Chochołowie, gdzie wspólnie ze Związkiem Podhalan oddział Sidzina oddały hołd postaci księdza Wojciecha Blaszyńskiego.

Z radością i dumą - tak można opisać wyjazd Sidzinianki do Chochołowa. Stowarzyszenie Gospodyń "Sidzinianki", działające od 2010 roku na bazie wcześniejszego koła, przyjęło zaproszenie od Związku Podhalan oddział w Chochołowie i w niedzielę wspólnie z delegacją z Sidziny pojawiło się w tamtejszej świątyni.

Wyjazd miał szczególny wymiar. Związany był z postacią księdza Wojciecha Blaszyńskiego - jednego z proboszczów Sidziny, pochodzącego właśnie z Chochołowa. Jak podkreślają uczestniczki, jego charyzmat, dobroć i duchowość do dziś są żywe w pamięci mieszkańców i przekazywane w opowieściach z pokolenia na pokolenie.

Sidzinianki znów w drodze. Tym razem Chochołów i niezwykła historia księdza Blaszyńskiego

Podczas uroczystości w kościele pw. św. Jacka wybrzmiały Godzinki o Słudze Bożym Wojciechu Blaszyńskim - przygotowane przez Sidzinianki. To nie był jednorazowy występ. Jak przypominają członkinie stowarzyszenia, utwór ten towarzyszył już wcześniej wielu wydarzeniom, m.in. wernisażom wystawy fotograficznej "Pejzaż naznaczony charyzmatem" autorstwa Krystiana Wilka.

Te działania przez lata pomagały promować Sidzinę i przypominać o duchowym dziedzictwie związanym z postacią księdza Blaszyńskiego.

Nie bez powodu w dawnych tekstach nazywano go "Apostołem Podhala i Orawy" - to określenie mówi więcej niż niejeden opis.

Fot. Modlitwa-litania.pl

Wojciech Blaszyński (1806-1866) był kapłanem pochodzącym z Chochołowa, który posługiwał także w Sidzinie. W starych publikacjach nazywany jest "Apostołem Podhala i Orawy" - co dobrze oddaje, jak wielki wpływ miał na lokalną społeczność.

Jak wynika z zachowanych opisów, był duchownym o niezwykłej gorliwości i oddaniu ludziom. Pracował nie tylko jako kapłan, ale także jako ktoś, kto realnie wpływał na życie mieszkańców - ich wychowanie, moralność i codzienność. W pamięci regionu zapisał się jako postać wyjątkowa, a jego działalność do dziś jest przywoływana jako przykład autentycznej służby.

Wyjazd do Chochołowa był więc czymś więcej niż tylko wizytą - był kontynuacją historii, która łączy miejsca, ludzi i pamięć.

Źródło i zdjęcia: Stowarzyszenie Gospodyń "Sidzinianki", Modlitwa-litania.pl. Opracowanie własne.

Redakcja

redakcja@jordanow24.pl

Dodaj komentarz

Podziel się swoją opinią tylko bądź kulturalny i nie hejtuj.