Czy Jordanów jest gotowy na wojnę? Sprawdziliśmy
W całej Polsce trwają szkolenia dla władz lokalnych. Czy nasze miasto i gmina są na to przygotowane? Sprawdziliśmy.
Choć rząd nie mówi tego głośno, Polska przygotowuje się na sytuacje kryzysowe. Wójtowie, burmistrzowie i urzędnicy w całym kraju uczestniczą w specjalnych szkoleniach. Uczą się, jak zarządzać ewakuacją, jak rozdzielać zasoby, a nawet jak utrzymać łączność, gdy zawiodą sieci. To nie scenariusz z filmu - to realne działania podejmowane tu i teraz.
Czy podobne szkolenia obejmują także władze Jordanowa? Czy wiemy, gdzie znajdują się schrony, punkty medyczne, zapasowe źródła energii?
Sprawdziliśmy! Ale zanim przejdziemy do naszego regionu, zobaczmy co się dzieje w Polsce.
Od czerwca w Akademii Pożarniczej i szkołach PSP trwają intensywne szkolenia dla samorządowców. Przeszkolono już setki urzędników. W planach są nowe centra koordynacyjne, symulacje zagrożeń i edukacja mieszkańców.
W budżecie państwa na 2025 rok zarezerwowano ponad 16 miliardów złotych na bezpieczeństwo cywilne. Pieniądze mają trafić głównie do gmin - na budowę schronów, zapasowych szpitali, magazynów, systemów awaryjnej łączności i źródeł energii.
Co z Jordanowem?
Na nasze pytania odpowiedział Urząd Miasta Jordanowa. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Burmistrz Andrzej Malczewski uczestniczył w trzydniowym szkoleniu z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej, zorganizowanym przez Wojewodę Małopolskiego i Państwową Straż Pożarną już w maju 2025 roku.
Dalsze szkolenia planowane są dla pracowników urzędu, w tym osób odpowiedzialnych za ochronę ludności.
12 czerwca 2025 r. odbyły się ćwiczenia zarządzania kryzysowego z udziałem m.in. Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, radnych, kierowników jednostek miejskich oraz żołnierzy z 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
W mieście istnieją:
- Plan zarządzania kryzysowego,
- Plan ewakuacji,
- oraz Plan operacyjny funkcjonowania miasta w czasie zagrożenia lub wojny.
Wszystkie dokumenty są aktualizowane.
W zakresie infrastruktury kryzysowej:
- trwa budowa zbiornika wody pitnej w Jordanowie (Hajdówka) jako zabezpieczenia strategicznego,
- planowane są magazyny energii dla budynków użyteczności publicznej,
- pozostałe inwestycje - takie jak schrony czy punkty medyczne - będą realizowane w miarę potrzeb i możliwości finansowych.
A co z drogami?
Według informacji podanych przez portal WNP, Wojsko Polskie we współpracy z rządem rozpoczęło ogólnopolski przegląd dróg lokalnych. Chodzi o sprawdzenie, które z nich są w stanie wytrzymać przejazd ciężkiego sprzętu wojskowego w razie konfliktu, ewakuacji lub sytuacji nadzwyczajnej.
Ministerstwo Infrastruktury oraz MON analizują, które trasy mogą stanowić realne zagrożenie dla operacji wojskowych - wiele z nich po prostu nie jest przystosowanych do takich obciążeń.
Jak mówił Janusz Bohatkiewicz, dyrektor IBDiM:
Problemem jest nie tylko ich słaba jakość, ale i brak wiedzy o ich aktualnym stanie. - Im niżej jesteśmy w sensie zarządcy drogi, tym dłuższa jest sieć drogowa, większa liczba obiektów i tym gorszy, bardziej niewiadomy ich stan - podkreśla.
To poważne wyzwanie, zwłaszcza że dopuszczalne obciążenie większości polskich dróg publicznych to 40 ton, podczas gdy zestaw z czołgiem Abrams waży nawet 100 ton - zauważa serwis WNP.
Warto o tym wiedzieć, bo to temat, który dotyczy nas wszystkich - niezależnie od wieku, poglądów czy zawodu. Nie chodzi o straszenie. Chodzi o świadomość i odpowiedzialność.
Wiemy, że Jordanów to społeczność z tradycją - silna, zaangażowana, solidarna. Ale nawet najlepsza wspólnota potrzebuje planu. Dlatego warto wiedzieć, kto i jak przygotowuje się na sytuacje, o których nikt nie chce mówić, ale które mogą się zdarzyć.
Opracowanie: Jordanow24.pl

