Historia, emocje i pełna sala. Spotkanie o katastrofach morskich w Jordanowie
Spotkanie wokół książki "Tajemnice Titanica i innych tragedii" przyciągnęło do Centrum Kultury w Jordanowie liczne grono mieszkańców. Była pełna sala, zainteresowana publiczność i żywa dyskusja, a książki rozeszły się niemal od razu.
To było jedno z tych spotkań, które pokazują, że historia - nawet ta sprzed ponad stu lat - wciąż potrafi przyciągnąć ludzi i wywołać prawdziwe emocje.
W piątek 17 kwietnia w "Galerii na Poddaszu" w Centrum Kultury i Bibliotece Miejskiej w Jordanowie odbyło się spotkanie poświęcone książce "Tajemnice Titanica i innych tragedii". Jak relacjonuje Stanisław Bednarz, współautor książki, który moderował wydarzenie, publiczność była nie tylko liczna, ale też bardzo zaangażowana.
Zobacz naszą zapowiedź tego spotkania oraz więcej o samej książce:
Podczas spotkania wspólnie z Robertem Konstantym Leśniakiewiczem zaprezentowano kulisy katastrofy Titanica oraz dramatyczne wydarzenia, które rozgrywały się na Bałtyku - w tym m.in. tragedie "Wilhelma Gustloffa", "Goyi" czy "Generała von Steubena".
Publiczność była zainteresowana, dyskusje były fachowe i udane - podsumował po spotkaniu Stanisław Bednarz.
Jak się okazało, zainteresowanie przełożyło się także na sprzedaż książek - egzemplarze rozeszły się szybko, a ich liczba była ograniczona, ponieważ publikacja została sfinansowana przez głównego autora.
W wydarzeniu udział wzięli również zaproszeni goście, wśród których znaleźli się m.in. burmistrz Jordanowa Andrzej Malczewski, przewodniczący Rady Miasta Henryk Pena, autor wielu publikacji Bartłomiej Dyrcz oraz przedstawiciele lokalnego środowiska społecznego i kulturalnego.

Spotkanie miało nie tylko charakter edukacyjny, ale też kameralny i przyjazny - nie zabrakło rozmów, wymiany opinii, a nawet drobnego poczęstunku, który dopełnił atmosferę wydarzenia.
To pokazuje, że nawet w niewielkich miejscowościach jest miejsce na ambitne spotkania wokół historii i literatury - i że takie inicjatywy trafiają na podatny grunt.
Opracowanie własne. Zdjęcia: Stanisław Bednarz

